Gdzie śpią wasze psy? Mój w moim łóżku oczywiście. Nie bez powodu mówi się, że właściciele psów dzielą się na tych, którzy śpią z psem i tych, którzy się do tego nie przyznają. Oczywiście młoda ma legowisko, tylko że po prostu nie chce na nim spać. W zimie jestem w stanie to zrozumieć: biedne to takie, chude, włosów tyle co kot napłakał – musi się ogrzać pod kołdrą. Ale latem? I nagle olśnienie! Może nie chce spać na posłaniu, bo jej się nie podoba? To przecież tylko zwykły dywanik. Hmm… przejrzę legowiska dla psów w internecie. Co my tu mamy…

Możecie wierzyć lub nie, ale ten domeczek dla psa kosztuje 6900 $. Zresztą mam nawet dowód . Może cena podskoczyła tak z racji kryształków Svarovskiego? Nie wiem, ale boję się o tym myśleć…

Mam wrażenie, że młoda nie chciałaby na tym spać. Powiem więcej: jeśli by chciała, to chyba byłby znak, że czas na terapię u behawiorysty
.

To akurat całkiem sympatyczne, chociaż futurystyczne, hmmm… legowisko dla psa. W dodatku w środku jest boston! Da się je rozłożyć, może też służyć jako transporter. Fajny ten Sleepypod, ale na wydatek rzędu 234 dolarów również niestety mnie nie stać.

Pies w aligatorze? Nawet jeśli to tylko śpiwór, to pomysł jest całkiem zabawny. Młoda chyba by jednak na to nie poszła, ma zbyt duże poczucie godności
.

Ibone ? Raczej nie dla nas. Sama jestem na bakier z trendami elektronicznymi a Iphone wydaje mi się urządzonkiem dla ludzi, którzy chcą się polansować. Tak czy owak, mój pies Ibone’a nie dostanie.

Miłośnicy motoryzacji mogą sprawić swojemu czworonogowi Ferrari.

A to akurat całkiem sympatyczny pomysł. Widać, że projektanci psich gadżetów mają ułańską fantazję. Uśmiałam się po pachy przeglądając amerykańskie stronki. Co nie zmienia faktu, że przynajmniej na razie mój pies dalej będzie spał w moim łóżku
.
Brak powiązanych wpisów.




