Psie sporty – krótkie kompendium ;)

Prawdopodobnie wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele najróżniejszych rzeczy można robić wspólnie z psem. Mam tu na myśli głównie psie sporty, które od pewnego czasu zdobywają co prawda coraz większą popularność, ale nadal są niezbyt znane. Warto wybrać coś dla siebie, zwłaszcza jeśli jesteśmy właścicielami hiperaktywnego psa. Dużo łatwiej będzie w większości przypadków mieszkańcom większych miast – działają w nich kluby sportowe, ale dla chcącego nic trudnego.

pies
Sport to świetna zabawa dla psa i dla właściciela, fot. David Noah1

Założę się, że dużo osób wie, o co chodzi w przypadku frisbee. Rzucanie psu talerza, który on musi chwycić wygląda jednak w praktyce trochę inaczej, niż to sobie wyobrażamy. Aktualnie w wielu miastach Polski organizowana jest prestiżowa impreza Dog Chow Disc Cup sponsorowana przez Purinę. Jej uczestnicy sprowadzili frisbee niemal do rangi sztuki – na pewno warto przejść się na zawody i obejrzeć ich zmagania. Więcej informacji: http://www.latajacepsy.pl

Moja młoda niestety w głębokim poważaniu ma łapanie czegokolwiek w pysk. Kiedy staram się namówić ją do aportowania, wygląda niemal na urażoną. Trzeba więc znaleźć sobie inne zajęcie. Tu pojawia się agility. Spróbowałyśmy, spodobało nam się (i mi, i psu ;) ), teraz postaramy się trenować częściej. Najprościej rzecz ujmując, w agility pies biegnie po torze przeszkód. Musi być jak najszybszy i jak najbardziej dokładny: za ominięcie lub nieprawidłowe pokonanie przeszkody do końcowego wyniku doliczane są karne sekundy. Psy startują w kategoriach wzrostowych i zgodnie z doświadczeniem, a do pokonania mają takie przeszkody, jak płotki, tunele (chyba najtrudniejsze), obręcze, huśtawki… Świetna zabawa gwarantowana, podobnie jak pogłębienie kontaktu ze zwierzakiem.

Border collie w akcji, fot. Alessandro Musicorio

Czy obedience można nazwać sportem? Jest tak klasyfikowane, ale ja mam trochę wątpliwości. Tak naprawdę to przecież ruchu i dynamiki jest w nim tyle co kot napłakał, bo i chodzi zresztą o posłuszeństwo psa.

Sama dopiero ostatnio odkryłam flyball. Pod tą dziwną nazwą kryje się dyscyplina, w której drużyna złożona z czterech psów ma za zadanie jak najszybciej przebiec trasę z przeszkodami, dobiec do maszyny i nacisnąć ją łapą (wtedy maszyna wyrzuca piłkę, którą pies musi złapać), po czym wrócić do właściciela. Szaleństwo! Chciałabym to zobaczyć na żywo…

Sportem dla psich kulturystów jest weight pulling. Dyscyplina ta polega na przeciąganiu przez psa wózka z obciążeniem przez 10 metrów. Najlepszymi zawodnikami są psy typu TTB, a osiągane przez nich rekordy to nawet 3000 kilogramów! Zupełnie inny ciężar gatunkowy to taniec z psem, gdzie liczy się przygotowana choreografia.

Oprócz tych typowo psich sportów są jeszcze takie, w których pies jest „dodatkiem” do człowieka. Mam na myśli dogtrekking (wędrowanie z psem) i canicross (biegi z psem). Psy są przypięte do ludzi specjalnymi amortyzowanymi uprzężami, a cel jest prosty: kto pierwszy, ten lepszy. Podobnie jest w przypadku bikejoringu, czyli jazdy na rowerze.

Uff! A to przecież dopiero wierzchołek góry lodowej. Zacznij trenować ze swoim psem już od dziś – to świetna zabawa połączona z odrobiną rywalizacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Brak powiązanych wpisów.

Skomentuj

© agencja interaktywna Artweb-Media | Chcę za darmo | Kocham Koty | Lotnicze Podróże |  Zgłoś nadużycie